Kurz i chude pająki... Do czasu!
Skoro emocje po Pyrkonie już troszkę opadły, czas wrócić do szarej rzeczywistości (Oraz pustego portfela...) i zająć się poważnymi sprawami!
Myślę nad jako takim rozwojem bloga. Wiecie, jakaś współpraca, programy partnerskie, czy inne wsio. Piszę, bo lubię. Pozwala mi to odciąć się od rzeczywistości i stać się przez chwilę kimś.... W sumie nie wiem kim, ale to wciąż jest super!
Jeśli chcecie nawiązać współpracę, obojętnie jaką, to piszcie do mnie maile, zostawiajcie komentarze, albo po prostu ładujcie mi się na nowiutki fan page (Jeszcze śmierdzi nowością, jak buty prosto ze sklepu!).
Postanowiłem przedsięwziąć (Tak, takie słowo istnieje!) takie kroki, bo zauważyłem, że są wyświetlenia, są obserwatorzy (A tylko połowa to moje fake konta!) a FP ma like'i. Więc... Czemu nie? Robię to dla Was i dla siebie. Ja tego mam pod dostatek, więc im Was więcej, tym lepiej, bo mi się micha cieszy, że ktoś tu w ogóle wchodzi. Szczerze mówiąc, bałem się, że będzie to kolejny pusty blog, który nic nie osiągnie... A tu
I prawie 3,5K wyświetleń oraz 9 obserwatorów! Jedni powiedzą, że to jest nic... A ja mówię, że to jest wyznacznik mojej pracy, którą wkładam w pisanie postów do późnej nocy. Jesteście ŚWIETNI, bo bez Was, ten przybytek śmiechu i "dziennikarstwa" by nie istniał!
Jeszcze raz dzięki Wam za to
Pozdrawiam i do przeczytania
Inssane
Jeszcze raz dzięki Wam za to
Pozdrawiam i do przeczytania
Inssane

Brak komentarzy: